Pustynny UAZ 469B - Bydgoszcz
Sam on! Jak o nim mówią ‘’Niezatapialny Okręt Ciuralla Sqadu’’ Bądź pieszczotliwie ze względu na dźwięki jakie emituje Brzękoszczęk… To pierwszy z naszych Uazów a zarazem najtwardszy pokonał już 36 000 km w trakcie swoich kilku wypraw. Był miedzy innymi w Albanii, Włoszech, Sycylii, Austrii, Szwajcarii, Chorwacji, czy Czarnogórze. Przejechał też (z niemałymi problemami) najwyższą drogę Europy - Passo Del Stelvio znajdującą się w Alpach na wysokości 2757 m.n.p. Jest też w najgorszym stanie technicznym i śmiejemy się że z każdej wyprawy wraca w lepszym stanie niż opuścił Polskę. Poprzez swoją awaryjność zawsze zapewnia najwięcej ‘’atrakcji’’ całej ekipie NaUazach…
CZARNY UAZ 469B - TCZEW
A historii tego UAZa i tak nie zrozumiecie…
Kiedy przygotowania do wyprawy w 2017 roku nabrały tempa, a nasze pierwotne źródło transportu – Polonez – przeszedł wstępne modyfikacje w celu odpowiedniego dostosowania do wschodnich dróg (albo ich braku), wykonaliśmy pewien drobny manewr. Na miesiąc przed startem w 2017 roku, dosyć spontanicznie ale też sięgając opinii Ciuralla Squad, zadecydowaliśmy o zakupie UAZa. W ciągu miesiąca przed wyprawą przygotowaliśmy auto pod względem technicznym (przynajmniej tak nam się wydawało), jak i formalnym (rejestracja, ubezpieczenia, wiza, zielona karta). Łazik przeszedł wówczas testy terenowe oraz długodystansowe, jeżeli tak można było nazwać podróż z Tczewa do Bydgoszczy...
UAZ 469 to radziecki cud nauki wojskowej, technologiczny majstersztyk. Jest super oszczędny, wygodny, posiada wnętrze doskonale ogrzewane i wyciszone mimo niekontrolowanych wywietrzników w podłodze. W aucie nic nie trzęsie, nie wibruje i nie jęczy. Fantastycznie wykonane uszczelnienie pozwala na komfortową i suchą jazdę nawet w największe ulewy. Dodatkowo jazdę ułatwia niespotykanie mały promień skrętu i płynnie działająca skrzynia biegów. To sportowe auto potrafi rozwinąć prędkość przekraczającą 68km/h...
